Pierwsze winda-story

Pierwsze opowieści z windy ever powstały na zlecenie...
Tą windą jeździło się wyjątkowo długo i wyjątkowo szybko zarazem. po 2.5 godzinach jeżdżenia w tę i nazad nieco rozbolała mnie głowa. Niektóre piętra były w ogóle niedostępne, a inne tajemniczo tajne... Warto było jednak posłuchać i popatrzeć.

Odkąd sama zamieszkałam na 15 piętrze i panią windziarkę zamieniłam na sąsiadów, taką rozrywkę mam niemal na co dzień. Historie nie mniej porywające, acz śmieszniejsze.Zrezygnowałam z mp3, odłożyłam nauszniki. Niczym rasowy łowca poruszam się po ulicy słuchając dialogów, wyłapując dykteryjki.
A wy? Czekam na Wasze winda-story :).
Czytaj więcej...